|
Niedzielne popołudnie w Krynicznie dla zawodników z Kryniczna zakończyło się kolejnym zwyciestwem lecz mało spektakularnym. Zaczęło się od nerwowej atmosfery z powodu nieobecności sedziego głównego.W ostateczności na mecz dojechał inny sędzia .Mecz rozpoczął się o godz.17.30.Już w 15 minucie spotkania Rafał Mogielnicki dostaje piłkę pod nogi i w sytuacji sam na sam nie pozostawia bramkarzowi gości wyboru , niestety musi wyciągnąć ją z siatki . Jest 1-0 dla Komety.
Kilka składnych akcji zaprezentowały nam oba zespoły jeszcze w pierwszej połowie.Koniec pierwszej połowy i jest 1-0 dla naszych. Druga odsłona to dalsza gra w swoje , cel jest jeden zwycięstwo . Niestety w 60 minucie po błędzie a raczej niepotrzebnym nieporozumieniu pomiędzy obrońcom a bramkarzem dla gości pada gol , który mobilizuje ich jeszcze bardziej.Sytuacje do strzelenia bramki są ale brak wykończenia.Nadeszła w końcu 79 minuta Michał Majewski (Maja) wykonuje rzut rożny bramkarz Głuchowa popisuje się wielkim nieudacznictwem i sam sobie wbija piłkę do bramki .Jest 2-1 dla Kryniczna. Mecz trwał jeszcze kilkanaście minut ale na nasze szczęście wynik nie uległ już zmianie . Ostatecznie ze słabym Głuchowem Kometa wygrywa tylko 2-1 .
|