|
W pierwszym meczu rundy jesiennej podejmowaliśmy drużynę lidera naszej grupy - FC Academy Wrocław. Goście pewni siebie przyjechali na mecz dość późno i w zasadzie z marszu rozpoczęli spotkanie (tym samym zlekceważyli przeciwnika). Pojedynek już w pierwszych minutach był emocjonujący - Drogosz uderzeniem z 25 metrów trafił w poprzeczkę a za chwilę goście mocniej przycisnęli. Pierwsza bramka padła jednak dopiero po około 20 minutach - strzałem z daleka FC zaskoczyło naszego bramkarza (przy dużym udziale wiatru). Niestety parę minut później po dośrodkowaniu i strzałem głową było juz 0:2. Na szczęście wiara w naszej drużynie nie zgasła i po jednej z akcji Michułka doprowadza do stanu 1:2 (tak też kończy się pierwsza połowa).
Druga część meczu to zdecydowana przewaga naszego zespołu. Wyraźnie podmęczeni goście nie umieli poradzić sobie z przeciwnym wiatrem i presingiem naszych zawodników. Efektem tego była bramka na 2:2 - z rzutu rożnego po zamieszaniu w polu karnym do bramki piłkę skierował Sawzdargo. Chwila radości i marzenia o zdobyciu punktów z liderem stały się realne. Pod koniec meczu czerwoną kartkę otrzymał zawodnik z FC za zatrzymanie "Domina" wychodzącego na "sam na sam". Z takiego prezentu trzeba było skorzystać i po kilku kolejnych atakach wreszcie się udało - strzela Dymitrow a dobija Michułka i nasz zespół wychodzi na prowadzenie. Sytuacji na podwyższenie było jeszcze kilka ale brakowało albo precyzji albo sędzia powstrzymywał nasze akcje. Zwycięstwo nie mniej jednak cieszy - brawo dla wszystkich zawodników za walkę.
|