|
Całą noc padało i dojazd do stadionu w Będkowie nieszczególnie to wytrzymał. Po wytaplaniu samochodów w błocie, udało nam się dotrzeć do płyty boiska, która okazała się być – jak na B-klasę – w bardzo dobrym stanie. Boisko jest równe i miękkie, choć stosunkowo wąskie.
Zespół Komety rozpoczął w następującym zestawieniu: Kwiatkowski A. – Gawęda, Klin, Mikołowski, Gmyrek – Majewski R., Sawzdargo, Majewski M., Drogosz – Jakubiak, Dymitrow. W rezerwie na swoją szansę czekali: Zapałowicz, Fiedler, Kurowski, Paciuch i Malkiewicz. Rozjemcą pojedynku z Będkowem został wyznaczony sędzia Ulmaniec z Wińska.
Mecz rozpoczęło wzajemne „badanie się” przez oba zespoły. Brakowało składnych akcji, zaś zagrożenie pod bramkami wynikało jedynie z indywidualnych ekscesów pojedynczych zawodników. W 5 minucie R. Majewski popędził samodzielnie na bramkę gospodarzy, minął golkipera, jednak piłka dostała poślizgu na zroszonej murawie i opuściła pole gry. Dwie minuty później odpowiedzieli rywale z Będkowa, a strzał z ok. 35 metrów daleko minął bramkę Komety.
Niefrasobliwość w defensywie gości z Kryniczna zemściła się w 10 minucie. Podanie wzdłuż linii pola karnego dotarło do prawoskrzydłowego gospodarzy, który, nie niepokojony przez wyraźnie spóźnionego Drogosza, spokojnie mógł przymierzyć po długim rogu. 1:0 dla Będkowa.
Po tym knockdownie defensywa Komety już po chwili mogła sprokurować kolejną bramkę. W 16 minucie wybicie z pola karnego doleciało zaledwie na 25 metr, gdzie Dymitrow odpuścił walkę z zawodnikiem gospodarzy, a ten spokojnie rozegrał do lewej strony. Na szczęście tym razem strzał zawodnika z Będkowa pofrunął wysoko ponad poprzeczką.
Goście doszli do głosu dopiero po kilku kolejnych minutach wyraźnej przewagi gospodarzy. W 22 minucie strzał M. Majewskiego z dystansu wylądował jednak daleko obok bramki, a w trzy minuty później, po zamieszaniu po rzucie rożnym, strzał Jakubiaka z odegrania Sawzdargo odbił przed siebie bramkarz Będkowa.
Po kilku okazjach dla gości, kontry wyprowadzali gospodarze dzisiejszego meczu. W 31 minucie Klin popełnił karygodny błąd, wybijając piłkę wprost pod nogi rywala, ten zagrał prostopadle do napastnika. W sytuacji sam na sam refleksem wykazał się A. Kwiatkowski.
Ciosy wyprowadzała również Kometa. W 33 minucie groźnie z rzutu wolnego z okolic 30 metra strzelał M. Majewski, jednak bramkarz z najwyższym trudem obronił to uderzenie, parując piłkę do boku. Po dwóch minutach swojego szczęścia z dystansu próbował Drogosz, ale podkręcona piłka wylądowała aż za linią autową. Gospodarze znów skontrowali i po nieporadnej interwencji w defensywie autorstwa Gmyrka swoją sytuację miał napastnik Będkowa. Jego uderzenie głową na szczęście wylądowało w objęciach A. Kwiatkowskiego. Sfrustrowany niezdecydowaniem sędziego Mikołowski otrzymał w 38 minucie żółtą kartkę za dyskusje. W 41 minucie nasz bramkarz popełnił kardynalny błąd, na szczęście bez konsekwencji. Sygnalizował, że złapie piłkę, a śliska futbolówka wyleciała mu z rąk. Skuteczność zawodników z Będkowa pozostawiała wiele do życzenia i również tym razem rywal posłał piłkę wyraźnie nad poprzeczką.
Końcówka pierwszej połowy należała do Komety. M. Majewski wciąż próbował strzałów z dystansu, w których brakowało skuteczności. Tym niemniej w 44 minucie, po indywidualnej akcji Mikołowski rozegrał na prawe skrzydło do R. Majewskiego, a jego dośrodkowanie dotarło do Drogosza w rogu pola karnego. Ten po przyjęciu uderzał z woleja, a piłka – pomimo niewielkiej siły strzału – wylądowała przy samym słupku bramki gospodarzy. Gol do szatni i znów mieliśmy remis, 1:1. Takim wynikiem zakończyła się pierwsza część spotkania.
Drugą połowę z animuszem rozpoczął Jakubiak. Najpierw po dograniu piłki przez Sawzdargo uderzył wysoko nad bramką. Po chwili sam podawał prostopadle do Dymitrowa, który wkręcił obrońcę w ziemię, ale uderzył tylko w zewnętrzną część słupka.
Niestety, indolencja strzelecka napastników zemściła się na Komecie już w 52 minucie. Sawzdargo stracił piłkę na lewej stronie, a dośrodkowanie skrzydłowego Będkowa znalazło w polu karnym napastnika. Ten, nie atakowany przez przyglądającego się akcji Gawędę, strzelił głową po długim rogu. Nowy rezultat: 2:1 dla gospodarzy.
Po tym golu Będkowo przejęło inicjatywę i nie pozwalało na kolejne akcje gości z Kryniczna. Ich ataki kończyły się jednak zwykle albo na środkowych pomocnikach, albo środkowych obrońcach Komety – należy bowiem przyznać, że z rzadka atakowali skrzydłami, przypuszczalnie z uwagi na małą szerokość placu gry. W 65 minucie bezproduktywnego Dymitrowa zmienił Malkiewicz. Przewaga Będkowa trwała aż do 71 i 77 minuty, gdy jej kulminacją stały się dwie okazje gospodarzy. Najpierw napastnik Będkowa niemiłosiernie zakręcił obrońcami Komety i oddał niecelny strzał, po chwili zaś jeden z pomocników przejął straconą przez Klina piłkę i również niecelnie uderzał z dystansu. Działo się to tuż po zejściu z boiska wyraźnie poobijanego Mikołowskiego, którego zmienił Kurowski – również dlatego, że nad tym pierwszym zawisło wyraźnie widmo drugiej żółtej, i w konsekwencji czerwonej kartki.
Ostrzał bramki A. Kwiatkowskiego obudził trochę graczy ofensywnych Kryniczna. Dwie nieudane akcje prawą stroną R. Majewskiego, a później minimalnie niecelny strzał z dystansu Jakubiaka, nie przyniosły niestety zmiany rezultatu. W międzyczasie M. Majewski oraz jeden z graczy gospodarzy skoczyli sobie do gardeł, co zostało natychmiast nagrodzone przez sędziego żółtymi kartkami.
W 86 minucie natomiast nie było już czego bronić. Obrońcę, Gawędę, zmienił skrzydłowy Paciuch, starając się wprowadzić trochę świeżości w poczynania ofensywne gości.
W końcówce Kometa przebywała niemal cały czas na połowie przeciwnika, ale jej akcje i dośrodkowania z rzutów wolnych nie kończyły się nawet strzałami. Będkowo groźnie kontratakowało. Po dwóch stratach M. Majewskiego w środku boiska, w 91 i 92 minucie ich strzały lądowały na szczęście daleko od bramki A. Kwiatkowskiego.
Wynik nie uległ zmianie w żadną ze stron i Kometa musiała uznać wyższość gospodarzy z Będkowa. Końcowy wynik meczu: 2:1.
Kometa:
Kwiatkowski A. – Gawęda (86' Paciuch), Klin, Mikołowski (70' Kurowski), Gmyrek – Majewski R., Sawzdargo, Majewski M., Drogosz – Jakubiak, Dymitrow (65' Malkiewicz).
Bramka dla Komety: Drogosz 44' (z podania R. Majewskiego)
Żółte kartki: Mikołowski, Majewski M.
|