Aktualności

Lidera mieli, ale zDębieli 2013-10-28

W meczu 9. kolejki B-klasy Kometa Kryniczno przegrała u siebie z Dębem Kuraszków 0:2 (0:1).

 



Mecz w Krynicznie gospodarze rozpoczęli w następującym składzie: Kwiatkowski A. - Gmyrek, Fiedler, Klin, Mikołowski - Majewski R., Majewski M., Drogosz, Sawzdargo, Michułka - Dymitrow. Na ławce zasiedli: Zapałowicz, Gawęda, Paciuch, Ruta, Jakubiak i Malkiewicz.

Pierwsze minuty spotkania to wzajemne "badanie się" drużyn, bez zagrożenia pod żadną z bramek. Należy jednak zauważyć, że oba zespoły starały się od początku pokazać ofensywną grę. Już po chwili inicjatywę zaczęli przejmować goście z Kuraszkowa. W 5 minucie ostrzegawczy strzał z dystansu w sam środek bramki łatwo złapał A. Kwiatkowski. Minutę później, po błędzie Klina odbył się bilard w polu karnym zakończony prostopadłą piłką do napastnika Dębu - ten, mając przed sobą tylko bramkarza, z 15 metrów uderzył wysoko ponad poprzeczką.

Co się odwlecze, to nie uciecze. Kolejna akcja Kuraszkowa, tym razem prawą stroną, przyniosła efekt w postaci bramki. Dośrodkowanie leciało wprost w Sawzdargo, który znalazł się na linii pola bramkowego. W sobie tylko wiadomy sposób chciał przyjąć piłkę udem prawej nogi, zamiast próbować wybicia, i oddał strzał na własną bramkę. A. Kwiatkowski instynktownie odbił go przed siebie, ale przy dobitce z najbliższej odległości był bez szans. 0:1.

Po strzelonej bramce goście grali rozważnie w defensywie i starali się kontratakować, zaś Kometa rzuciła się do ataku. W 8 minucie strzał Michułki został zablokowany, a po chwili M. Majewski bezskutecznie próbował swoich sił przy strzale lewą nogą z dystansu. W kolejnych minutach strzały z dalszej odległości oddawali Drogosz i M. Majewski - bez zagrożenia dla bramki Dębu. W 23 minucie Kometa stworzyła sobie najgroźniejszą sytuację w pierwszej części spotkania. Ładnie z prawej strony wyszedł Michułka, uderzył piłkę wzdłuż bramki, ta minęła kwitnącego w polu karnym Dymitrowa i trafiła do R. Majewskiego - który jednak zdołał strzelić jedynie w boczną siatkę.

Gra wciąż toczyła się pod dyktando Komety. Dwóch zawodników Dębu otrzymało żółte kartki za faule na szarżującym R. Majewskim, a strzały z dystansu Drogosza i Dymitrowa oraz z 10 metrów R. Majewskiego lądowały obok lub nad bramką. W 39 minucie świetną crossową piłkę do Dymitrowa posłał M. Majewski - obrońca zdołał sprzątnąć ją sprzed nosa naszemu najlepszemu strzelcowi.

Po tej sytuacji do głosu doszli znów trochę goście, oddawali jednak strzały zbyt słabe lub bardzo niecelne. W jednej z akcji Dębu niebywałe szczęście miał Sawzdargo. Nie tylko faulował rozgrywającego Kuraszkowa, ale w dodatku leżąc celowo próbował dosięgnąć go wyprostowanymi nogami - mniej wyrozumiały sędzia poczęstowałby go czerwonym kartonikiem, a tym razem na szczęście skończyło się na żółtej kartce.

W końcówce pierwszej połowy nerwy puściły jednemu ze stoperów Kuraszkowa, który musiał opuścić boisko za nieszczęśliwe porównanie sędziego do męskiego narządu rozrodczego.

Ostatnim akcentem pierwszej części gry był rzut wolny nieźle wykonany przez Sawzdargo - bramkarz był na posterunku. Do przerwy: 0:1.

Po przerwie Fiedlera, który opuścił boisko z podejrzeniem kontuzji, zmienił napastnik Jakubiak i tym samym dał sygnał do ataku. W 47 minucie M. Majewski uderzał z rzutu wolnego z 20 metrów, jednak bramkarz nie dał się zaskoczyć. Nie inaczej było trzy minuty później; faulujący zawodnik Kuraszkowa zwracał sędziemu uwagę słowami "patrz gdzie łokieć ma, na moim ryju!", a strzał M. Majewskiego pofrunął daleko obok bramki. W 53 minucie żółtą kartką poczęstowany został Klin, który szarpał napastnika za spodenki; nasz stoper został uderzony w klatkę piersiową, co pozostało niezauważone przez sędziego. W 56 minucie M. Majewski próbował dośrodkowania z rzutu wolnego, a bramkarz odważnie piąstkował. Z większego dystansu próbował strzelać Michułka - wprost w golkipera gości.

Dąb wciąż kontrował - strzał oddany z 20 metrów przeturlał się tuż obok bramki gospodarzy. W 64 minucie fatalnie dysponowanego Drogosza zmienił chory Ruta, co niestety nie pomogło Komecie. Minutę później strzał po rzucie pośrednim w rogu pola karnego poszybował wysoko nad naszą bramką, a po faulu Klina i stracie Ruty kolejne sytuacje marnowali goście. Następna szansa była chyba najlepszą w pierwszych 25 minutach drugiej połowy - napastnik wychodzący sam na sam na szczęście został łatwo zatrzymany przez naszego bramkarza, który miał mnóstwo pretensji do R. Majewskiego za błąd w ustawieniu i odpuszczenie krycia. Po tej akcji zmęczonego skrzydłowego zmienił Paciuch.

Końcowe minuty meczu to ciągły napór Komety i odpuszczenie gry w obronie, przez co zawodnicy Kuraszkowa często wychodzili ławą na jedynie dwóch lub trzech naszych obrońców. Jedna z takich sytuacji zaowocowała nierozsądnym faulem Mikołowskiego przed polem karnym. A. Kwiatkowski popełnił błąd: odbił lekko przed siebie piłkę uderzoną z rzutu wolnego, a przy dobitce głową był bez szans. 0:2.

W 81 minucie Jakubiak na 17 metrze podbijał piłkę z prawej na lewą nogę i ostatecznie uderzył mocno, obijając poprzeczkę. M. Majewski próbował dobijać głową - obok bramki. W 83 minucie ponownie skontrował Dąb. Piłkę na środku boiska stracił Klin, a napastnik wychodził sam na sam. Odważnym wyjściem sytuację uratował A. Kwiatkowski.

W ostatnich minutach meczu Kometa miała kilka okazji, które nie przyniosły zmiany rezultatu. W 85 i 87 minucie akcje przeprowadzał Michułka. Najpierw podał do M. Majewskiego, który uderzył nad bramką, by po chwili próbować dośrodkowania z lewej strony - łatwo złapanego przez bramkarza Kuraszkowa. W 90 minucie M. Majewski dogrywał z rzutu pośredniego, ale Dymitrow strzelił wysoko nad bramką. Minutę później piłka odbijała się od kilku zawodników gości, by wreszcie trafić do Michułki, który niestety uderzył prosto w bramkarza. W 92 minucie Jakubiak znów obijał poprzeczkę, tym razem nie było nawet dobitki, za chwilę szarżujący Klin został sfaulowany przed polem karnym, a Sawzdargo z rzutu wolnego uderzył nad poprzeczką. Ostatnią sytuację dla Komety w 94 minucie zmarnował M. Majewski, gdy uderzył obok bramki po dośrodkowaniu Michułki. Końcowy wynik meczu: 0:2.

Kometa: Kwiatkowski A. - Gmyrek (79' Gawęda), Fiedler (46' Jakubiak), Klin, Mikołowski - Majewski R. (70' Paciuch), Majewski M., Drogosz (64' Ruta), Sawzdargo, Michułka - Dymitrow. Rezerwowi niewykorzystani: Zapałowicz, Malkiewicz.

Żółte kartki: Dymitrow (31', za wrastanie korzeniami w nogi przeciwnika), Sawzdargo (43', za faul), Klin (52', za faul), M. Majewski (89', za niesportowe zachowanie).

 


Autor: Zapas  

Powrót
Logowanie
login:
hasło:
 
 Rejestracja 
Licznik
833123

On-line: 105
Mini-tabela
M Drużyna Pkt
1.Twardogóra 21
2.Oborniki Śląskie 19
3.Wilkszyn 12
4.Kryniczno 12
....... ...
....... ...
8.Lotnik Wrocław 9
9.Żmigród 8
10.Skokowa 4

Nastepna kolejka
czekamy na nowy sezon
Ostatnia kolejka
Kolejka: 18
(2020-06-08)
Pisarzowice - Wilkszyn?-?
Pęgów - Sokołowice?-?
Twardogóra - Skokowa?-?
Kryniczno - Żmigród?-?
Oborniki Śląskie - Lotnik Wrocław?-?